Wybór kas fiskalnych w Elblągu

Zawsze chciałam mieć butik z ciuchami w Elblągu. W końcu dorosłam do takiego wieku, że już nic mnie nie powstrzymywało przed spełnieniem marzeń. Musiałam jedynie znaleźć lokal na sklep, zatowarować się, zająć formalnościami i pokupować wszelkie potrzebne rzeczy. Moja najlepsza przyjaciółka postanowiła mi w tym wszystkim pomóc, więc zaczęłyśmy rozglądać się za odpowiednim miejscem, w którym mogłybyśmy wspólnie prowadzić właśnie taki przyjazny dla każdego sklepik.

Sklep z kasą fiskalną w Elblągu

kasa fiskalna z ElblągaZnalazłyśmy wspólnie lokal do wynajęcia, akurat w takim atrakcyjnym, z punktu widzenia sprzedawcy i klientów, pasażu. Formalnościami zajęła się koleżanka, która się zna na wszelkich kwestiach dotyczących działalności czy księgowości. Miałam już umówione towar, którym wypełnić mogłam sklep i wydawało mi się, że nic więcej nie potrzeba, by zacząć sprzedawać i wchodzić w interakcje z klientami w moim sklepiku odzieżowym. Nic bardziej mylnego. Zupełnie bowiem zapomniałam o tym, że przecież muszę mieć porządną kasę fiskalną. Bez tego żadna działalność zajmująca się sprzedażą nie może funkcjonować. Chciałam żeby wszystko szło u mnie sprawnie i tak jak powinno, więc zaczęłam z moją przyjaciółką szukać w internecie odpowiedniej kasy. Nawet nie wiedziałam, że jest ich aż tyle rodzajów. Naprawdę było w czym przebierać. Okazało się przypadkiem, że jest dostępna kasa fiskalna z Elbląga, czyli z miasta, w którym mieszkamy i będziemy prowadzić biznes. Skoro same wkraczałyśmy na próg lokalnej gospodarki to pomyślałyśmy, że warto wspomagać sprzedawców i producentów z naszej okolicy. Wybrałyśmy więc właśnie tę kasę. Dogadałyśmy się ze sprzedawcą i dokonaliśmy zakupu. Same odebrałyśmy urządzenie i już w naszym sklepie zaczęłyśmy uczyć się poprawnej obsługi takiej kasy. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z kasą fiskalną, ale moja przyjaciółka już miała jakieś doświadczenie, więc pomogła mi się jej nauczyć i do niej przyzwyczaić. W ten sposób miałyśmy już wszystko, co było potrzebne do startu.

I tak o to wyglądał mój start z własnym sklepem. Teraz mam już ugruntowaną pozycję na naszym lokalnym rynku. Z przyjaciółką każdego dnia mamy wiele klientek i wielu klientów, w tym też stałych bywalców naszego butiku. Kasy fiskalnej używam teraz praktycznie jak telefonu, czyli zarówno bardzo często, jak i całkowicie intuicyjnie. To wcale nie jest skomplikowane urządzenie i można bardzo szybko nauczyć się jego poprawnej obsługi. A tym przyjemniejsza ona jest, gdy nabijam kolejny sprzedany produkt.