Ogrodzenia siatkowe a problemy z psem

Moje marzenie o posiadaniu psa spełniło się, jednakże pies to ogromny obowiązek. Musiałam go wychować. Co z tego, że nie był on w domu, lecz na podwórku? Niestety, ale na samym początku, jak był jeszcze młody, miałam z nim ogromny problem. Wszystko dlatego, że kopał dziury w ogrodzie. Pies nie powinien mieć szans na ucieczkę a także na niszczenie ogródka. Musiałam zabezpieczyć ogród,  tak żeby pies nie uciekał na ulicę i sąsiadów.

Pilna inwestycja w ogrodzenia z siatki

ogrodzenia siatkowe ze SkawinyW związku z tym, że pies uciekał do ogrodu sąsiadów, ci z tego powodu bardzo się denerwowali. Największy problem był w momencie, kiedy z mojego ogródka przedostawał się do ogródka sąsiada i wtedy kopał mu dziury. Niejednokrotnie zniszczył mu sadzonki i musiałam odkupywać je. Mimo, iż między działką moją, a sąsiada było ogrodzenie, to jednak nasz pies radził sobie doskonale z nią, ponieważ skakał bardzo wysoko! Jedynym rozwiązaniem było to, ażeby zainwestować w ogrodzenia siatkowe ze Skawiny. To nie mogły być takie zwykłe ogrodzenia, tylko takie, które są bardzo trwałe i przede wszystkim muszą być wysokie. Mój pies to wyżeł a więc jest bardzo wysoki. Nie mogę mieć więc niskiego ogrodzenia, a nie chcę już więcej denerwować mojego rozzłoszczonego sąsiada. Także sama nie chcę mieć problemów z moim, bo ile można się męczyć? Postanowiłam jak najszybciej zainwestować w nowoczesne ogrodzenia ogrodowe, które będą doskonale nadawać się w tej sytuacji. Nie mogłam zainwestować w byle jaki i najtańszy produkt, ponieważ pies jest dosyć silny i jest w stanie zniszczyć drobne ogrodzenie. Musiałam radzić sobie z sytuacji. Oprócz tego, że skakał przez ogrodzenia, to jeszcze podkopywane były przez niego od dołu! Należało więc wykonać do tego ogrodzenia odpowiednią podmurówkę. I to na znaczną głębokość. Gdybym wiedziała, że takie problemy mnie spotkają, to zastanowiła się nad tym czy warto mieć po prostu psa, jednak on jest sprawia mi bardzo dużo radości. Kiedy przyjechały ogrodzenia, trzeba było się wziąć za ich montaż. Na szczęście zakładanie ogrodzeń siatkowych nie było aż tak skomplikowane, jak mi się wydawało.

Sąsiad zza płota pomógł mi w tym bardzo, ponieważ jemu też zależało na tym, żeby jak najszybciej pozbyć się problemu z psem. Dzięki tej pomocy sąsiada, ogrodzenia szybko zaczęły widnieć pomiędzy naszymi ogrodami. Mój pies już nie przedostał się na obcy teren, mogłam więc powolutku spać spokojnie. Najważniejszy problem został zlikwidowany. Gdy teraz patrzę na ogrodzenia siatkowe, przypomina mi się sytuacja kiedy borykałam się z problemami z psem.