Dobre, zagraniczne materace

 

Naszło mnie na zmiany. A właściwie, to na jedną, bardzo ważną zmianę – zmianę materaca. Decyzja ta zapadła, ponieważ nieznośny ból kręgosłupa i szyi już nie dawał mi spać. Właściwie, inaczej – po nocny spędzonej na moim starym materacu bolało mnie dosłownie wszystko. Czasami nawet budziłam się bez czuć jakiejś ręki. To był koszmar. Dlatego zdecydowałam, że przestanę się umęczać i kupię sobie porządny materac. Jaki jednak wybrać w tym tłumie różnych rodzajów, kształtów i wielkości? 

Najlepsze materace z zagranicy

perdormire - materac włoskiWiedziałam jedno, na bóle związane z kręgosłupem czy w ogóle z mięśniami także, bo przecież tak właściwie bolało mnie w czasie snu całe ciało, najlepszy będzie twardy lub pół-twardy materac. Oczywiście, nie chodziło o to, by mieć uczucie spania na podłodze, bardziej o to, by materac utrzymywał kręgosłup prosto, a nie zapadł się pod moim ciałem i sprawiał, że cała moja zła postawa jeszcze bardziej się powiększa. Z drugiej strony, każde ciało ma swoje własne odkształcenia, jedne mięśnie są bardziej spięte niż inne, niektóry mają problemy z wystającymi łopatkami, inni ze spiętymi biodrami. Chciałam, by mój materac był trochę specjalnie dla mnie – idealnie dopasowywał się do tych małych zmian w moim ciele, jednocześnie nie pozwalając im się potęgować, a bardziej sprawiał, że jest mi wygodniej, a jednocześnie moje ciało zajmuje odpowiednią, zdrową dla niego pozycję. To brzmiało jak marzenie, ale okazało się, że wcale tak nie jest. Usłyszałam o perdormire – materac włoski, który miał pewną ciekawą właściwość, a tak właściwie to był wyprodukowany z czegoś bardzo ciekawego. Mianowicie, z kokosa. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z materacem z kokosa, jedyne skojarzenie jakie miałam to to, że musi obłędnie pachnieć i że właściwie nie najgorzej by było spać na czymś, co pachnie w ten sposób. Kiedy jednak poczytałam więcej, okazało się, że kokos ma o wiele ważniejsze dla mnie właściwości, niż sam zapach. Utrzymuje materac twardym, ale jednocześnie pozwala mu się delikatnie dostosowywać do mojego ciała, przez co sam materac jest jakby robiony specjalnie dla mojego ciała.

Nie jestem jednak pochopna w decyzjach i zaczęłam przeglądać różne opinie, by przekonać się, że to, co piszą w innych miejscach, jest choć trochę prawdziwe. Ludzie zgadzali się z tym, że materac rzeczywiście bardzo długo zachowuje twardość, właściwie w przeciągu lat się ona nie zmienia, zwłaszcza, jeśli systematycznie się go przewraca. Zachęcona tymi opiniami kupiłam swój własny i już pierwsza noc upewniła mnie, że była to właściwie decyzja. Żadnych więcej bólów – już nigdy.